Rodzina w Tajlandii

Poznaj ET

Decyzja o przeprowadzce do Tajlandii zapadła błyskawicznie, ale poprzedziło ją kilka lat marzeń i wiele miesięcy przygotowań. Wyjazd od A do Z zorganizowaliśmy na własną rękę. Sprzedaliśmy i oddaliśmy prawie wszystko co się dało.
Porzuciliśmy dobre oraz rozwojowe posady. Pożegnaliśmy się z rodziną i znajomymi. Zabraliśmy kilka walizek, troje dzieci i wiarę, że będzie dobrze.

Daliśmy sobie rok na próbę, minęły już cztery lata.

Nie żałujemy, choć tak naprawdę zawsze jest coś za coś. Dużo zyskaliśmy, sporo straciliśmy. Jesteśmy za to bogatsi w nowe doświadczenia.

Oto bardzo krótka historia, jak staliśmy się emigrantami, ekspatami. 

Nasza historia w wielkim skrócie

Polka w Tajlandii

Sawatdi Ka, mam na imię Ela. Z mężem oraz trogiem dzieci mieszkamy od ponad 4 lat w Tajlandii. 

Dzieci w chwili przeprowadzki były jeszcze całkiem małe, nastarsza (Lola) miała niespełna 6 lat, średnia (Zozo) nie miała nawet 2 lat, 
a najmłodszy (Riki) miał raptem 6 tygodni.
Z zasady nie podaję oficjalnych imion dzieci w internecie (takie drobne skrzywienie;) ), więc będę się posługiwać, jak w końcu na mieszkańca Tajlandii przystało, nicknames. 

Zamieszkaliśmy w Bangkoku, ze względu na pracę męża. Mąż musiał wyjechać do Tajlandii w grudniu, 10 dni po urodzeniu się naszego syna. Ja z dziećmi dojechałam po miesiącu, dokładnie 2 stycznia 2018. Teraz jak to piszę, brzmi to tak łatwo i przyjemnie, ale tak nie było. 

Łącznie przygotowania do wyjazdu trwały 9 miesięcy, a od momentu podpisania kontraktu przez męża we wrześniu, musieliśmy dopiąć formalności i spakować się w 3-4 miesiące. O tym jak wyglądały przygotowania oraz o tym jak zamieszkać w Tajlandii, jak szukać pracy, mieszkania i szkoły, dowiesz się z tego bloga.

Daliśmy sobie rok na spróbowanie, akurat tyle ile miał trwać mój urlop macierzyński. 

Początki nie były łatwe, szybko zrozumiałam dlaczego o Bangkoku mówi się, że to nie jest miasto dla dzieci. Czy żałowałam decyzji o przeprowadzce? Na to pytanie odpowiadam na blogu.

Rok szybko minął, a my stwierdziliśmy, że jeszcze zostaniemy na jakiś czas. Wzięłam urlop wychowaczy i w tym czasie intensywnie szukałam możliwości pracy. Kiedy już straciłam nadzieję, w końcu się udało. Na samym początku pandemii dostałam wymarzoną pracę i przez ponad rok pracowałam w tajskim oddziale międzynarodowej korporacji z mojej branży, realizując projekty w Azji Południowo-Wschodniej. Przez ten cały czas mąż pracował w branży IT i w międzyczasie zmienił pracę.

Mieszkając w Bangkoku trzykrotnie się przeprowadzaliśmy szukając mieszkania, które spełni nasze wszystkie oczekiwania. Po 3,5 roku życia w Tajlandii postanowiliśmy skorzystać z okazji, która się pojawiła i przeprowadzić się do Japonii, do Kobe. Niestety pandemia pokrzyżowała skutecznie nasze  plany. O niedoszłej Japonii długo by opowiadać.

To był szalenie trudny czas, kiedy bylismy już spakowani, ze zbliżającym się terminem wygaśnięcia wizy w Tajlandii, jednocześnie nie mogąc wjechać do Japonii, która dosłownie kilka tygodni po naszej decyzji o przeprowadzce zamknęła się na obcokrajowców.

W ostatnim możliwym momencie, podjęliśmy decyzję o wycofaniu się
z planu przenosin do Japonii i przyjęciu przez męża oferty pracy w … Tajlandii :). Korzystając z faktu, że już mieliśmy w Bangkoku pozamykane wszystkie sprawy oraz wypowiedziane mieszkanie, postanowiliśmy zamieszkać w spokojnym, nadmorskim kurorcie Hua Hin. 

W czasie wolnym staramy się odkrywać jak najwięcej, zwiedzamy oraz podróżujemy. Oprócz tego uwielbiam tajską kuchnię, zarówno jeść i gotować. Uczę się języka tajskiego i sprawia mi ogromną radość, że umiem już czytać w tym języku.

Tak wygląda nasza historia w wielkim skrócie. Przed nami na pewno jeszcze wiele wyzwań, bo jesteśmy otwarci na nowe możliwości.

O blogu

Blog założyłam, aby spisywać gdzieś naszą historię i żeby dzielić  się rzetelnymi informacjami oraz doświadczeniami rodziny ekspatów i miłośników podróżowania.

Tak powstało The Expat&Travel Story, w skrócie The ET Story

Na blogu znajdziesz:

  • historię o życiu obcokrajowców w Krainie Uśmiechu
  • informacje dotyczące przepisów, pracy, mieszkań, szkół, wiz i wielu innych
  • ciekawostki o zwyczajach i kulturze
  • relacje z naszych licznych podróży
  • praktyczne informacje o życiu i podróżach po Tajlandii 
  • informacje o życiu podróżach z dziećmi po Tajlandii, jakich nie znajdziecie nigdzie indziej
  • autentyczne przepisy na tajskie dania
 
Po więcej zapraszam jeszcze do śledzenia moich pozostałych kanałów. 

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

pl_PLPolish
Scroll to Top