Living in Bangkok

Living in Bangkok - all you should know about

Jak wygląda zwyczajne życie w Bangkoku? Czym się różni mieszkanie w Tajlandii od mieszkania w Polsce? Co nas zaskoczyło?

Czytaj dalej 
żeby dowiedzieć się ciekawostek o mieszkaniach i życiu w stolicy Tajlandii.

Jak nam się mieszkało w Bangkoku

Gdybym miała podsumować nasze życie w Bangkoku to na pewno pasowałoby okreslenie, że była to niesamowita przygoda. Bardzo dobrze wspominamy ten czas nawet mimo różnych potknięć przy wyborze mieszkań. 

W Bangkoku mieszkaliśmy dwa razy w apartamentowcach i raz w condominium (zwanym w Tajlandii condo). W apartamentowcach wszystkie mieszkania w bloku lub kilku blokach należały do jednego właściciela i były urządzone według jednego standardu. Wszystkim zarządzał manager budynku, który dbał o porządek i naprawy.  W condominiach mieszkania mają wielu właścicieli.

Zarówno w apartametowcach, jak i w condo budynkiem zarządza manager oraz administracja. Na terenie osiedla dostępny był mechanik, elektryk, ekipa sprzątająca, portier oraz ochrona. Z każdą naprawą albo problemem w mieszkaniu zwracaliśmy się bezpośrednio do administracji i więcej nie musieliśmy się o nic martwić. 

Wszelkie informacje, które podaję w poście dotyczą tylko mieszkań, w których żyliśmy.

Życie w Bangkoku upływa na staniu w korkach

Czy faktycznie życie w Bangkoku oznacza spędzanie części swojego życia na staniu w korkach? Tak może niestety być, jeśli niefortunnie trafi się praca lub szkoła po drugiej stronie miasta albo po drugiej stronie ruchliwej ulicy. 

Jednym z pierwszych naszych odkryć było, że mieszkanie po niewłaściwej stronie głównej ulicy, w naszym przypadku chodzi o Sukhumvit Road, może mieć bardzo duży wpływ na czas spędzony na dojazdach. Wszystko przez korki oraz specyficzne rozplanowanie ulic i skrzyżowań.

Mieszkając w Bangkoku poruszaliśmy się głównie komunikacją miejską, więc teoretycznie problem korków nas nie dotykał. W praktyce jednak był taki czas, kiedy nasze dzieci dojeżdzały do szkoły autobusem szkolnym i to pomimo tego, że autobus jechał dłużej niż się do tej szkoły szło pieszo. 

Dlaczego w takim razie zdecydowaliśmy się na autobus? Żeby dojść do szkoły musiałam przejść przez kładkę na wysokości mniej więcej drugiego piętra, bez windy. W tamtym czasie często korzystałam jeszcze z wózka podwójnego i wnoszenie go po schodach było szalenie męczące. Do tego dzieci kończyly zajęcia o różnych porach co wiązało się z pokonywaniem trasy minimum trzy razy dziennie.

To był jeden z powodów naszej pierwszej przeprowadzki. Drugiego mieszkania szukaliśmy już po tej samej stronie ulicy, po której była szkoła.

Sojki w Bangkoku

Sojki a dokładnie Soi to tajska nazwa uliczek (przecznic) odchodzących od głównej drogi. Niekóre sojki są bardzo długie i często ślepe, bez połączenia z siąsiednimi, równoległymi uliczkami. Wszystko przez gęstą zabudowę i odgradzanie się posesji.

Brak przejść między uliczkami był naprawdę uciążliwy i frustrujący. Przykładowo, żeby odwiedzić koleżankę mieszkającą uliczkę dalej, musiałam nadkładać kilometry drogi mimo tego, że jej blok był bardzo blisko mojego i widziałam go z okna. 

Z powodu ślepych uliczek oraz braku dogodnych przejść przez ulicę, mieszkanie w Bangkoku nr 2 i nr 3 wybieraliśmy już z większą świadomością i rozwagą. Dlatego też odrzuciliśmy wiele mieszkań, jeśli były przy uliczkach, które nie miały połączeń z równoległymi sojkami. 

Niektóre z przejść mogą być dość dobrze ukryte i znane tylko mieszkańcom. My mieliśmy takie ukryte przejście wiodące przez tajską szkołę podstawową.

Darmowy transport w Bangkoku

Codzienne życie w Bangkoku na jednej z uliczek

To jedno z moich ulubionych udogodnień za czasów życia w Bangkoku. Przez to, że sojki są często długie, na wielu osiedlach oferowana jest dostępna usługa shuttle bus w cenie najmu mieszkania. Co to takiego? Jest to usługa dowozu, ale wygląda to różnie w różnych miejscach.

Przykładowo na naszym osiedlu do dyspozycji mieszkańców był tuktuk z kierowcą, który miał zawsze stałą trasę i można było wysiąść na jednym z pięciu dogodnych przystanków. Tuktuk czekał w gotowości na pasażerów, ewentualnie czasem trzeba było poczekać 5-10 minut aż wróci z trasy.
To była bardzo wygodna opcja i korzystaliśmy z niej bardzo często. Kierowca tuk tuka rozpoznawał mieszkańców osiedla z daleka i jeśli widział nas gdzieś na mieście w pobliżu swojej trasy, można było wsiąść i wrócić z kierowcą. 

U znajomych na osiedlu, które jest na samym końcu ślepej uliczki, wygląda już to trochę inaczej, ponieważ tuktuk wozi mieszkańców tylko do głównej ulicy, a potem wraca.
Jeszcze w innym miejscu spotkałam się z mini vanami, które kursują o stałych porach. 

Basen i siłownia jako standard w bloku

Basen w bloku, na osiedlu, czy w domu to w Tajlandii częsty widok. Oprócz basenu częstym elementem jest mini siłownia lub sala do fitnesu. Standardowo przy basenie znajdują się łazienki, szatnie a czasem nawet sauna.

W dwóch mieszkaniach mieliśmy basen nad parkingiem, na wysokości 6. piętra. W jednym z bloków mieliśmy basen poza budynkiem, na parterze.

 

Życie w Bangkoku z dziećmi

Życie w Bangkoku z dzieckiem

Nierzadko na osiedlach są jeszcze udogodnienia dla dzieci, takie jak: place zabaw, sale zabaw oraz pomieszczenie lub przestrzeń przeznaczone na spotkania ze znajomymi. Bardzo popularne jest wyprawianie urodzin dzieciom przy basenie.

Standardowo takie place zabaw nie są duże i w niczym nie przypominają świetnych placów, jakie są w Polsce. Tylko raz mieliśmy na osiedlu ogromny plac zabaw na świeżym powietrzu.

Dom dla duchów

dom dla duchow w Tajlandii

Jednym z ciekawszych kulturowych aspektów jest silna wiara Tajów w obecność duchów. Wiarę tę widać na każdym kroku, bowiem praktycznie każdy dom, nowoczesny biurowiec, centrum handlowe, osiedle, posiada kapliczkę, a dokładniej – dom (lub domy) dla duchów, który wygląda jak miniaturowy, tradycyjny tajski dom. Tajowie oddają hołd duchom składając ofiary i proszać duchy o ochronę.

Nie wymaga się od obcokrajowców aby oddawali cześć duchom, ale na pewno wymaga się poszanowania dla lokalnych wierzeń.

 

Życie w Bangkoku, a woda pitna

O tym, że w Bangkoku i ogólnie w Tajlandii nie zaleca się picia kranówki, raczej powszechnie wiadomo. Oczywiście w Tajlandii sa oczyszczalnie wody pitnej i jakość wody po oczyszczeniu spełnia normy wody pitnej. Niestety, system przesyłowy, czyli mówiąc prosto rury, którymi płynie woda do mieszkań, są w złym stanie co sprawia, że woda ostatecznie docierająca do użytkownika nie jest najlepsza.

Jakość wody pitnej w Bangkoku można śledzić w czasie rzeczywistym tutaj:

Woda pitna – jakość

Dodatkowo Bangkok mierzy się z problemem tonięcia. Przy rosnącym poziomie morza dochodzi coraz częściej do tzw, cofki. Słona, morska woda wpływa do rzeki Chao Praya, z której pobierana jest woda pitna. W zeszłym roku (w 2021) zasolenie rzeki było tak duże, że oczyszczalnie nie były w stanie utrzymać jakości wody przy nominalnej wydajności. Po raz pierwszy mieliśmy również problem z dostawą wody butelkowanej do domu.

Jak mieszkańcy Bangkoku zaopatrują się w wodę pitną

Niektórzy kupują wodę do picia w butlach a do gotowania używają kranówki. Po paru tygodniach kupowania wody  i wygenerowania dziesiątek butelek śmieci, przerzuciliśmy się na zamawianie wody pitnej z rozlewni.

woda pitna w mieszkaniu w Bangkoku

W wielu miejscach Tajlandii działają rozlewnie wody, w których zamawia się wodę w dużych baniakach. Wygląda to tak, że przy pierwszym zamówieniu płacisz kaucję na baniaki i wykupujesz kupony. Potem co tydzień firma odbiera puste baniaki i wydaje tyle nowych butli ile kuponów zostawisz. Kupony zostawialiśmy z pustymi baniakami pod drzwiami mieszkania. 

Obecnie korzystamy z systemu filtracji. Mamy pod zlewem zamontowane profesjonalne filtry z lampą UV. Minusem takiego rozwiązania jest spory koszt inwestycyjny (który w naszym przypadku zwraca sie mniej więcej po roku) oraz pewne koszty związane z eksploatacją, takie jak okresowa wymiana filtrów i lampy. Wygoda z używania i picia wody prosto z kranu jest jednak nie do przecenienia.

Klimatyzacja w mieszkaniu

Ciężko nam sobie wyobrazić życie w Bangkoku i w tropikalnym klimacie bez klimatyzacji, tak jak cięzko sobie wyobrazić mieszkanie w Polsce bez ogrzewania. Klimatyzatory są stałym wysposażeniem mieszkań. Zazwyczaj zamontowane są w salonie oraz w sypialniach i czasem w kuchni. Oprócz klimatyzatorów zamontowane są jeszcze bardzo często sufitowe wiatraki.

Klimatyzator to bardzo ważna część wyposażenia, na którą radzę zwrócić szczególną uwagę wynajmując mieszkanie. Najlepiej włączyć klimatyzator na chwilę, posłuchać jak głośno pracuje i czy powietrze nie śmierdzi wilgocią. Stare, źle dobrane i mało wydajne klimatyzatory będą działały na nerwy, a co gorsza będą się odbijały czkawką co miesiąc przy opłacaniu rachunku za prąd.

Lepiej uczyć się na cudzych błędach. 
Wiele mieszkań i domów skreśliśmy z powodu klimatyzatorów.

Jak wygląda kuchnia w mieszkaniu w Tajlandii?

Nie ma jednego standardu wykończenia kuchni w Tajlandii.
Kuchnia w tradycyjnych tajskich domach, typowa kuchnia w wielu mieszkaniach na wynajem, a kuchnia tzw. zachodnia to zupełnie trzy różne bajki. 

W wielu mieszkaniach przeciętna kuchnia wyposażona jest w lodówkę, zlew i kuchenkę mikrofalową. Czasem dostawiona jest kuchenka gazowa. Wszystko dlatego, że Tajowie bardzo często stołują się na mieście i mnóstwo ludzi nie ma potrzeby gotowania w domu. 

Za to w bardziej tradycyjnych domach, kuchnia znajduje się na zewnątrz. 

 

życie w Bangkoku woda pitna

Jednak spora część mieszkań wyposażona jest w kuchnię tzw. zachodnią i taka kuchnia niewiele się różni od kuchni w polskim domu. Mieliśmy już kuchenkę gazową, elektryczną i indukcję. W każdym z mieszkań był piekarnik i okap. Nie było zmywarki, która jest raczej wyjątkowym sprzętem. Nawet jak jest na nią miejsce, to po prostu nie zawsze można ją podłączyć. 
W budynkach nie ma instalacji gazowej, kuchenki zasilane są z butli gazowych. 

Czasem można się spotkać z tym, że do kuchni można wejść drugimi drzwiami prowadzącymi z klatki schodowej. To dodatkowe wejście służy jako wejście dla maid (pomocy domowej). Do tego kuchnia połączona jest z balkonem.

Łazienka

Zacznijmy od tego, że czasem łazienek jest więcej niż sypialni, szczególnie w starszych mieszkaniach. Zazwyczaj mieliśmy jedną ogólną łazienkę i do tego osobne lub wspólne łazienki przy każdej sypialni. 

Jeśli chodzi o wyposażenie nowoczesnych łazienek to nie ma aż takich dużych różnic między Polską a Tajlandią. To co jest inne, to bidetka. Używa się jej zamiast papieru toaletowego do mycia po skorzystaniu z toalety. 

Bidetka

Kolejna różnica to obecność odpływów w podłodze. Łazienki mieliśmy wykafelkowane, z obniżoną podłogą względem reszty pomieszczeń. Dzięki odpływom w podłodze, mycie łazienki jest bardzo łatwe ponieważ można lać wodę bezpośrednio na podłogę i nie trzeba się martwić, ze zalejemy mieszkanie. 

Ostatnia różnica dotyczy ciepłej wody. Do domów doprowadzana jest tylko zimna woda i stadardowo w łazienkach oraz w kuchni znajduje się elektryczny podgrzewacz wody.

 

Okna i drzwi

Okna to jeden ze słabszych elementów mieszkań w Tajlandii z dwóch powodów. Po pierwsze nie zapewniają izolacji cieplnej i przy dużych oknach straty ciepła odczuwa się co miesiąc w rachunku za prąd.

Po drugie okna otwierają się zbyt łatwo, wręcz dziecinnie łatwo. Dlatego należy bardzo uważać  na dzieci, bo naprawdę nietrudno o tragedię. Pół biedy, jeśli pod oknem jest balkon techniczny z klimatyzatorami, ale czasem pod oknem nie ma już nic, tylko 20 pięter w dół.

 

Tajlandia życie w Bangkoku z dzieckiem

W oknach przeważnie nie ma klamek, okna się po prostu rozsuwają. Żeby je rozsunąć wystarczy tylko nacisnąć zapadkę i już. Radzi sobie z tym nawet niespełna roczne dziecko, dlatego też każde okno od razu wyposażaliśmy w blokadę umieszczoną najwyżej jak się dało.

Z kolei zaletą i bardzo przydatną opcją jest, gdy w oknach i drzwiach balkonowych zamontowane są moskitiery.

Jeśli chodzi o drzwi, to te wewnętrzne często mają okrągłe klamki z blokadami albo klamki z zamkami na klucz. Radzę zawsze mieć zapasowe klucze schowane w miejscu niedostępnym dla dzieci ponieważ przydadzą się prędzej czy później.

Meble i podłogi

Mieszkania na wynajem są zazwyczaj umeblowane na tyle, że można się od razu wprowadzić. Standardowo na wyposażeniu są łóżka, zabudowane szafy i szafki, czasem komody, stoliki kawowe, stół z krzesłami w jadalni oraz kanapa w salonie. My dokupiliśmy tylko meble dla dzieci i poprosiliśmy administrację budynku o zabranie niektórych łóżek. 

We wszystkich mieszkaniach, przed naszym wprowadzeniem i po wyprowadzce, mieszkanie przechodziło remont i gruntowne czyszczenie. Prane lub wręcz wymieniane były obicia mebli tapicerowanych. W jednym z mieszkań mogliśmy nawet wybrać obicie kanapy, krzeseł i zagłówków w łóżku.

Czasem, przy większych uszkodzeniach z naszej strony, trochę nam potrącano z zaliczki, ale nigdy ta kwota nie przekroczyła nawet 30% wartości. Zaraz po wprowadzeniu się, radzę robić zdjęcia każdego uszkodzenia a każdą usterkę zgłaszać do administracji.

Pralnia na balkonie

Dla wielu z nas naturalnym miejscem dla pralki jest łazienka, ewentualnie kuchnia jak brakuje miejsca. Za to w mieszkaniach w Bangkoku miejsce pralki bardzo często jest na balkonie, który pełni funkcję pomieszczenia gospodarczego. Pralkę na balkonie mieliśmy w każdym z trzech mieszkań. 

Początkowo było to dla mnie dziwne, ale z czasem doceniłam to rozwiązanie, kiedy wyciągasz pranie z pralki i od razu je wieszasz podziwiając przy tym panoramę miasta albo … balkon sąsiadów.

 
Ale to jeszcze nie wszystko. Na balkonach zawsze był kranik, a nawet wężyk z wodą. W upalne dni, szczególnie w czasie lockdown-u, to na balkonie dzieci się schładzały wodą prosto z węża. Najlepsze jest to, że przy tym nie ucierpieli żadni sąsiedzi, ani ich balkony pod nami, ponieważ w podłodze balkonów są odpływy i woda ścieka prosto do kanalizacji. 

 

Życie w Bangkoku na wysokościach

mieszkanie w Bangkoku

W Bangkoku mieszkania i domy są naprawdę różonorodne i tej różnorodności nie da się nie zauważyć. Tradycyjny drewniany dom może sąsiadować z nowczesnym apartmentowcem, a zaraz obok stoją szeregówki (town houses). Każdy znajdzie coś dla siebie. 

Jednak to co odróżnia bloki w Bangkoku od przeciętnych polskich bloków to ich wysokość. Ziemia w Bangkoku jest bardzo droga, więc korzystniej jest stawiać bardzo wysokie bloki.

W Bangkoku mieszkaliśmy nawet na 23 piętrze i to nie wcale nie jest aż tak wysoko :D. Na zdjęciu widok z naszego balkonu.

Nowe, czy stare mieszkanie w Bangkoku?

Mieszkając w Bangkoku wybieraliśmy zawsze leciwe condominia i apartamentowce po remoncie, zamiast nowoczesnych bloków. Dlaczego?

Bo za tę samą cene co w nowym bloku, albo nawet za dużo mniej, mieliśmy w starym budynku 3 sypialnie z 3 lub 4 łazienkami, z wielką kuchnią, z pokojem dla maid lub z dodatkowm pomieszczeniem na graty, teakowym parkietem. Do tego taras lub dwa.
Wszystko to na powierzchni 180-200 m2. 

 

Pokój dla maid

mieszkanie-w-bangkoku-pokoj-maid

Pokój dla maid to bardzo często ciasna klitka bez okna, położona przy kuchni, z osobnym wejściem prowadzącym z klatki schodowej albo z podwórka.
Pomieszczenie przeznaczone jest dla pomocy domowych lub niań mieszkających przy rodzinie (live in). Wyposażenie takiego pokoju jest dużo skromniejsze niż mieszkanie “państwa”. 

 

Oprócz tego nie ma w nim klimatyzacji a pokój jest tak mały, że mieści się w nim tylko małe łóżko. Przy pokoju jest równie skroma łazienka. Nam taki pokój służył za składzik na wszelkie graty.

Nieproszeni goście

Niestety, nie mam na myśli domokrążców ani innych ludzkich gości. Nieproszeni goście, o których piszę, są naprawdę nieproszeni i wchodzą do domu jak do siebie na każdy możliwy sposób.

Najbardziej newralgiczne miejsce, którym wchodzą goście, to odpływ podłogowy, ale ku mojemu zaskoczeniu można wejść do domu przez szparę w parkiecie.

 

Karaluchy

W Bangkoku najczęściej można się spotkać z karaluchami. Są duże, naprawdę duże.

Wchodzą przez odpływy w podłodze, w prysznicu i w zlewach. Najlepiej jest czymś przykrywać te miejsca na noc. Na szczęście standardem jest PEST control co miesiąc, czyli dezynsekcja i to pomaga o tyle, że karaluchy po wyjściu z kanalizacji prawie od razu umierają.

Częstotliwość wizyt jest różna i zależy od stanu budynku, ale też od sąsiedztwa. Tam gdzie jest więcej restauracji siłą rzeczy będzie więcej robactwa. W pierwszym mieszkaniu mieliśmy jedną wizytę przez rok. Za to w drugim mieszkaniu, w jednej z łazienek problem był większy i pomogło dopiero zaślepienie odpływu w podłodze. 

Mrówki

Jeśli kiedyś narzekałam na mrówki faraonki, to już nie narzekam. Tajskie mrówki to dopiero jest zmora. Potrafią przyjść znikąd (np w szparze w podłodze) i w parę chwil opanować teren. Nigdy nie zapomnę jak opanowały moją kanapę. Na szczęście pomaga na nie trutka w żelu.

Od kiedy zamieszkaliśmy bliżej natury, karaluchy oraz mrówki przestały być problemem. Teraz odwiedzają nas skolopendry i termity, hahaha.

Czujki dymu i tryskacze

To może być zaskoczeniem, ale w Bangkoku w dwóch mieszkaniach mieliśmy zainstalowaną pełną i działającą ochronę przeciwpożarową w postaci czujek czadu a nawet tryskaczy w kuchni i w salonie.

Do tego w każdym mieszkaniu mieliśmy dodatkową klatkę schodową przeciwpożarową połączoną z balkonem. 

IMG_7322

Życie w Bangkoku - podsumowanie

Mimo małych niedogodności, czy nie zawsze świetnej jakości niektórych elementów, oceniam komfort mieszkania i życia w Bangkoku na wysoki. Do niektórych rzeczy musieliśmy się po prostu przyzwyczaić i przestawić.

Jeśli pominie się kwestie związane z korkami to samo mieszkanie w Bangkoku było niesamowicie wygodnie, choćby ze względu na basen na wyciągnięcie ręki oraz wielkość mieszkania.

W innym poście z kolei napiszę na co uważać przy wynajmowaniu mieszkań i czego unikać,a le już teraz możesz przeczytać więcej o powodach naszych przeprowadzek w tym poście:

 
Moving to Thailand
Another year, another move

W tym poście zdradzam parę powodów dlaczego do tej pory co roku zmienialiśmy mieszkanie w Tajlandii. Wiele z tych powodów wynika z naszych preferencji, ale parę z nich to prawdziwa lekcja na temat wynajmu nieruchomości w Tajlandii.

Leave a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *

en_GBEnglish
Scroll to Top